Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
salamandra

Wezwanie Do Dyrektora Szkoly

7 postów w tym temacie

moja córka 13 lat była wczoraj na dywaniku u dyrektora. dziewczynka z klasy jej nie lubi i wpadła na pomysł żeby podrapać do krwi rękę i powiedzieć że to moja córka! dziś dostałam "zaproszenie" do dyrektora w tej sprawie. wiem że to nie moja córka na 100%. jedna się podrapała a druga powiedziała że widziała!!! co mam zrobić? jestem w szoku że tak można postąpić! to 1kl gim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rzeczywiscie szokujące, ze dziewczyny mogly  wpaść na tak perfidny plan...rodem z wenezuelskiej telenoweli...

Jeśli dyrektor nie jest stronniczy to sa sposoby żeby sprawdzić jak było naprawdę...Trzeba na spotkaniu z nim przedstawić wersje corki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tak myślę zrobić. powinna moim zdaniem odbyć się konfrontacja dziewczynek i pedagoga szkolnego i wtedy wiadomo kto kłamie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nie, dzisiaj zadzwonił dyrektor a nie znam i nie mam kontaktu do tych rodziców. jutro dowiem sie wszystkiego. napiszę wieczorem. mam nadzieję że wyjaśnię to. jak nie to nie wiem co zrobię!!

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nie, dzisiaj zadzwonił dyrektor a nie znam i nie mam kontaktu do tych rodziców. jutro dowiem sie wszystkiego. napiszę wieczorem. mam nadzieję że wyjaśnię to. jak nie to nie wiem co zrobię!!

 

trzymam kciuki za pozytywne rozwiazanie tej sprawy.Wiem,ze dzieci potrafia takie byc,przebiegle,podstepne i okrotne.Moj syn tez jest nekany w szkole przez dziewczynke-rzecz dotyczy 8 latkow!Chodzi i skarzy na niego,ze jej dokuza,ze ja uderzyl,ze skopal w serce-masakra jakas.Wczoraj namowila innych chlopakow,zeby mu dokuczali,a pozniej poszla i naskarzyla,ze ja udzerzyl pomimo,ze bawil sie w innym miejscu placu,ze swoim najlepszym kolega.Dzis podeszlam do matki i sprawe nakreslilam,Czasem nie wiadomo,jak taka sprawe ogarnac.Nie wiem,co w dzieciach siedzi :(

MAm nadzieje,ze u Ciebie tez sprawa dobrze sie zakonczy.Trzymam kciuki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moja corka sama wprasza sie na dywanik do dyrektora, co czasem denerwuje jego sekretarke.Ale zalatwia rozne sprawy socjalno-bytowe i jak to mowi jej wychowawczyni jest wszystkich adwokatem. Dyrektor to tez czlowiek i nie mozna bac sie ale wlasnie isc porozmawiac jak czlowiek z czlowiekiem. I partner z partnerem. Chwala mu za to,ze nie "olal" sprawy tylko chce ja wyjasnic. Niestety dopiero od paru lat i w nie wszystkich szkolach sprawa harcèlement jest naglasniana.Asiolek powinnas natychmiast zareagowac i porozmawiac o tym z wychowawca syna. Pamietaj, ze on wiekszosc czasu spedza w szkole i dopiero dluga droga przed nim.Wczuj sie w jego sytuacje bo dorosli tez nie lubia chodzic do pracy ktorej nie lubia…. Wlasnie na radzie rad rodzicow szkol flamandzkich omawialismy ten problem,ktory ja zaproponowalam, ze za malo jest partnerstwa miedzy szkola a "obcymi" rodzicami, za malo "obcych" w radach rodzicow. Ja mysle,ze rodzicow przeciwnika nalezy "mieszac" jesli juz ich dobrze znamy, bo jak nie-to nie wiemy nawet jak moga zareagowac, bo w pierwszej chwili kazdy zaluje i wierzy swojemu dziecku. Ale zawsze jak cos widzicie czy czujecie,ze jest nie tak-REAGUJCIE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0