Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
bracunia

Wyprawka Dla Przedszkolaka

14 postów w tym temacie

Witam.

Mój 2,5 letni syn idzie od września do przedszkola. Pierwsze spotkanie w przedszkolu mamy dopiero 28 sierpnia, do połowy sierpnia przedszkole zamknięte. Czy jest lista obowiązkowych rzeczy, które dziecko musi mieć ze sobą, jakie buty na zmianę, itp?

Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami drogie mamy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie w przedszkolu nic nie potrzeba. Jedynie maly plecaczek, do ktorego wlozysz bidnon na picie i opakowanie na drugie sniadanie. Butow sie nie zmienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie w przedszkolu nic nie potrzeba. Jedynie maly plecaczek, do ktorego wlozysz bidnon na picie i opakowanie na drugie sniadanie. Butow sie nie zmienia.

 

Nie zmienia się butów? Cały dzień ma chodzić w adidasach? A co w sytuacji gdy dzieci wyjdą na dwór i błoto będzie? A sama przed salą nie będę mogła dziecku lżejszych butów założyć, a adidaski np. w jakiejś szatni zostawić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ooo nie nie można, i proszę się przygotować,że dziecko będzie wychodziło bez czapki i w rozpiętej kurtce :(  i ze jak pani zwróci uwagę to zrobi krzywdę dla dziecka,bo oni tak podchodzą do dzieci ,życzę dużo wytrwałości,  mamy co przechodziły to wiedzą co mówię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Syna ubieram lekko, bardziej po belgijsku niż po polsku :D więc się nie stresuję o to. Ale przeraża mnie myśl chodzenia w butach cały dzień. Muszę szukać w takim razie butów z dobrą wentylacją :) Widzę, że belgijskie przedszkola to zupełnie inna bajka niż w Polsce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Znpelnie inna - na szczescie, bo dzieciaki sa duzo bardziej samodzielne :)

A buty zdejmuja do spania.

Polecam GEOX

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ooo nie nie można, i proszę się przygotować,że dziecko będzie wychodziło bez czapki i w rozpiętej kurtce :(  i ze jak pani zwróci uwagę to zrobi krzywdę dla dziecka,bo oni tak podchodzą do dzieci ,życzę dużo wytrwałości,  mamy co przechodziły to wiedzą co mówię

Niekoniecznie, u nas byla pani, ktora przed wyjsciem na dwor sprawdzala kazde dziecko i zadne nie wyszlo bez czapki czy rozpiete.

Teraz tez widze, ze panie pomagaja przedszkolakom sie ubierac, zalezy od nauczycieli - jak wszystko i jak wszedzie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mój syn też w tym roku idzie do tutejszego "przedszkola". Dla takich "maminych " maluchów ciężko będzie,bo tu nikt nimi się nie zajmie.Jedna pani nauczycielka na kilkanaścioro dzieci i to co  gunia 72 pisała, to przykra prawda :( Moja córka oddział przedszkolny ma za sobą,także aż mi się w żołądku kręci, jakie to będą początki szkoły i jeszcze bariera językowa  :(

baracunia tu nie ma żadnych szatni,u mnie wieszaki na korytarzu w holu. Butów się nie zmienia,no bo jak dzieci wychodzą na podwórko ,to jedna pani się zamęczy,zmieniając obuwie dla całej klasy :P A jak się wybrudzi w błocie i upećka ,to będzie brudny chodził, :P Jak mu inne dziecko piachu albo trocin na głowę nasypie ,to tak będzie chodził,jak spadnie z huśtawki to od pani tego się nie dowiesz  chyba ,że dziecko Ci powie,bo pani nigdy nic nie widzi :P No i może przynieść małych lokatorów we włosach od klasowych kolegów,tutaj to norma  ;) Tak mały plecak i pudełko na kanapki lub przekąski,woda,worek z ubraniem na zmianę,jakiś kocyk jak Twoje dziecko będzie leżakowało. Oczywiście ubranie wierzchnie ,które zostawiasz na wieszakach musisz podpisywać. Jak będziesz na spotkaniu to Ci resztę dopowiedzą odnośnie przyborów. Ja nic nie musiałam kupować. Co miesiąc było trzeba wpłacać jakieś drobne pieniążki klasowe, ręcznik papierowy,mokre chusteczki,suche w pudełku.

Mam nadzieje,że Cię nie wystraszyłam ;) Oczywiście szkoła szkole nie równa i może trafi Ci się całkiem Ok,czego Ci życzę :)

Edytowano przez loppo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To zalezy od szkoly - u nas byla jedna nauczycielka na kilkanascioro dzieci plus niania plus pani od serwisu jedna na dwie grupy.

Nigdy nie bylo zadnych "lokatorow", zawsze wszystko wiedzialam - nawet czego nie zjadl na obiad.

Oboje wspominamy przedszkole z wielka przyjemnoscia, mielismy szczescie trafic do takiego miejsca :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie to cieszę się, że jest nacisk na większą samodzielność dziecka. Sama też nie chodzę za synem krok w krok, żeby się nie przewrócił, pobrudził, itp. Nie chcę żeby wyrósł na ,,pierdołę,, :D Więc młody szoku raczej nie dozna :)

W polskich przedszkolach przedszkolanka też ma naście dzieci pod opieką i nie wierzę, że każde jest super dopilnowane ;) Nie podoba mi się tylko, że nie zmienia się butów.

A jak jest z ,,leżakowaniem,, ? Obowiązkowe jak w Polsce? Mój młody nie śpi na zawołanie :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tak jest obowiązek pierwsze 2 lata ,wszystkie dzieciaki muszą leżakować :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I znow zalezy od przedszkola ;)

Polozyc sie na lozeczku musza wszyscy, ale spac nie ;)

U nas pani wlaczala jakas bajke na cd albo sama czytala albo sluchali muzyki, czesc dzieciakow zasypiala czesc nie, moj syn nie zawsze spal, ale to nigdy nie byl problem.

Chodzi bardziej o wyciszenie i odpoczynek niz spanie jako takie.

Trzeba bylo przyniesc swoj ulubiony kocyk, poduszeczke, przytulanke, najmlodsi tez mogli miec smoczki.

Najwazniejsze to nie martwic i nie bac sie na zapas :)

I nie przenosic tych lekow na dziecko, bedzie dobrze, zobaczysz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hmm z tym lezakowaniem to roznie bywa. Tam gdzie chodzil moj syn byly raptem 2 lozeczka na specjalne wypadki, ze dziecko zasnelo. Za to mozna bylo zglosic dziecko na powiedzmy "swietlice" specjalnie przygotowana do lezakowania, zbiorcza z calej gminy. Moj syn tam nie chodzil wiec nie wiem jak to dziala. Co do wszy to sprawdzaja u nas raz w miesiacu i nigdy nie mielismy tej watpliwej przyjemnosci; Zdecydowanie wole belgijsie przedszkole i wychodzenie na dwor pogoda czy nie. W Polsce panie przedszkolanki butow calej grupie nie musza zmieniac bo na dwor wychodza od wielkiego dzewonu, a tu codzinnie. I doprady krzywda nikomu sie nie dzieje. Za to pardoksalnie pierwsze chore dzieci to wlasnie te polskie majace zawsze czapke na glowie. I to my przezywamy bardziej niz nasze maluchy. Zupelnie niepotrzebnie  :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję wszystkim za zainteresowanie!

Wygląda na to, że muszę czekać do końca sierpnia żeby dowiedzieć się jakie są zasady w naszym przedszkolu :)

 

Z leżakowaniem może być ciekawie, bo mój młody jest już ,,odsmoczkowany,, ale gdy widzi dzieci ze smoczkami to kombinuje jak je zabrać :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0