Retro Maniak

  • wpisy
    9
  • komentarzy
    14
  • wyświetleń
    1614

Pierdzący gwiazdor

Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
rart1976

629 wyświetleń

Witam moich wiernych czytelników! Wzdęty brzuch, scena, reflektory, sala pełna ludzi i na dodatek nie ma gdzie się schować. Tak mógłby wyglądać katastroficzny scenariusz randki z ukochaną,  po wcześniejszej wizycie w restauracji. Tymczasem bohater mojej opowieści niczym nie zaprząta sobie głowy, on właśnie zaczyna swój spektakl. Jeden porządny pierd i widownia zwija się ze śmiechu, na dodatek bijąc brawa. Hmm... ktoś mógłby pomyśleć;Ci ludzie kompletnie powariowali, przecież ten aktor bezczelnie pierdzi na scenie, a Wy mu za to bijecie brawa? Jestem świadkiem artystycznego zniesmaczenia, czy może ewolucji sztuki w trybie"Online"? Niestety, ani jedno ani drugie, to jedynie historyczna biesiada w Moulin Rouge, a szampan się leje strumieniem. Tak moi drodzy, ten spektakl już dawno się odbył, a widownia zapewne od lat spoczywa w grobach. Nic się nie zmieniło od początku ubiegłego stulecia, pierdzenie pozostaje tylko i wyłącznie efektem procesów przemiany materii zachodzących w naszych jelitach, jednak pewien człowiek zorientował się, że można to wykorzystać do tego aby wzbudzać pozytywne emocje. Cofając się w czasie do roku 1892 możemy natrafić na owego artystę; Josepha Pujola, znanego i uwielbianego w tamtych czasach showmana zwanego "Pétomane". Ja go nazwałem dla Was "Pierdzielec" żeby było bardziej po polsku. Mój ulubiony pierdzący artysta występował w Paryżu w popularnym teatrze Moulin Rouge, a jego rolą było rozśmieszanie "słodkim pierdzeniem". Dowodem na to, że musiało być nadzwyczaj słodkie jest fakt, iż pomiędzy zwykłą widownią trafiały się również "grube szyszki", mowa chociażby o królu belgijskim Leopoldzie II jak również o królu angielskim Edwardzie VII, kto by pomyślał? arystokracja z wyższej półki zachwyca się odgłosami z odbytu? Pierdzielec był zwyczajnym francuskim piekarzem, o bardzo dziwnych upodobaniach artystycznych. Na początku zadebiutował swym  spektaklem w roku 1887 w Marsylii, a następnie przenosząc się do Paryża trafił pod dach teatru Moulin Rouge, gdzie podbił serca Paryżan wykorzystując niecodzienny styl aktorski. Kolejny dowód na to, że do sukcesu wiele nie trzeba, a talent można odnaleźć chociażby w publicznej toalecie. Dajmy upust naszej wyobraźni, zapraszam wszystkich do grochówki! Pozdrawiam was!

Pet.jpg


Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0


3 komentarze


Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się