Retro Maniak

  • wpisy
    9
  • komentarzy
    14
  • wyświetleń
    1558

Napój narkomana

Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
rart1976

684 wyświetleń

Witam wszystkich zainteresowanych!

Wiem, wiem, nie każdy potrafi się rozstać ze swoim ulubionym eliksirem alkoholowym choćby na chwilę, przecież to "wzmacnia" i na dodatek "nie ma robali". Problem alkoholowy jest dobrze wszystkim znany, boryka się z nim wielu ludzi w różnym wieku i w różnych środowiskach. Jednak dziś, zastanawiam się nad możliwością zastosowania czegoś jeszcze bardziej uzależniającego od etanolu. Z pewnością doskonałe właściwości psychodeliczne wykazał by olejek eteryczny uzyskany w procesie destylacji mocno uzależniających " Retro ochłapów ", które chętnie bym  Wam wygrzebał z internetowego śmietnika. Jednak to nie za jego pośrednictwem zamierzam zdobyć Wasze zainteresowanie. Obecność środków odurzających w napojach gazowanych z pewnością zadowoliła by pewną grupę miłośników dobrej zabawy,  mogła by pomóc w  tworzeniu nowych nurtów ideologicznych, kolejne pokolenie "dzieci kwiatów " w wydaniu na 2016 rok; smartfon w kieszeni, słuchawki na uszach, każdy tańczy coś innego. Taka wizja sprawia, że jeżą mi się włosy na głowie,  jednak to co wydaje się mało prawdopodobne, tak naprawdę jest już częścią naszej historii. W roku 1885 pewien amerykański farmaceuta, narkoman John Pemberton opatentował napój alkoholowy z dodatkiem kokainy, nadając mu nazwę" French Wine Coca" wzorując się na innym znanym projekcie francuskiego badacza Angelo Marianiego wynalazcy innego specyfiku noszącego nazwę "Vin tonique Mariani". Specyfik Pemberona w swojej pierwotnej kompozycji był mieszanką kilku substancji pozyskanych z roślin, zaprawionych niemałą ilością alkoholu.  

       coca cola.jpg

Głównym składnikiem było oczywiście wino francuskie, następnie wyciąg z orzechów  Koli oraz Damiany oraz kokaina. Niestety, rzekomy cudowny środek "przywracający świetność organom rozrodczym" nie nacieszył się długim sukcesem komercyjnym ze względu na czasowe wprowadzenie prohibicji w Atlancie, miejscu narodzin magicznej mikstury. Zanim jednak do tego doszło, seria protestów związanych ze sprzedażą specyfiku wstrząsnęła niezbyt dobrze rozwiniętą wytwórnią, otóż spożycie tegoż alkoholu miało według burżuazji;  faworyzować gwałty  na białych kobietach, a sprawcami tychże gwałtów mieli być oczywiście czarnoskórzy amerykanie. Zakaz sprzedaży alkoholu przyczynił się do zastąpienia wina będącego głównym składnikiem - wodą i  syropem bezalkoholowym o tajemniczej kompozycji. Od tej pory produkt będzie nosił nazwę Coca-cola . Receptura najsłynniejszego napoju gazowanego na świecie ulegała znaczącym modyfikacjom, wynikającym ze zmian  w guście konsumentów, którzy na początku lat 80 preferowali smak Pepsi-Coli. Frustracja kierownictwa doprowadziła do powrotu do pierwotnej receptury, ratując w ten sposób słabnącą sprzedaż specyfiku. Obecnie skład chemiczny Coca-Coli jest dobrze wszystkim znany. Ulubiony napój grubasów zawiera głównie wodę, pozyskiwaną za prawie "gratis" od władz meksykańskich, powodując głównie szkody tubylcom z okolic San Cristobal, w Chiaps w Meksyku, dodatkowo w skład wchodzi mnóstwo "zdrowego" cukru( aż 10 łyżeczek na puszkę), karmel, kwas fosforowy, kofeina, aromaty. Pozyskując dziennie 750000 litrów dziennie powoduje braki w dostawie wody bieżącej w niektórych miejscowościach w Meksyku , spadek ilości wód powierzchniowych( do produkcji 1 litra Coca-Coli używa się 2,5 litra wody ), dodatkowo powoduje otyłość wśród  meksykanów (prawie 100% ma nadwagę). W Ameryce Południowej sprzedaje się taniej Coca-Colę od wody butelkowanej, ciekawe prawda? Zapraszam wszystkich  do kolejnego wpisu!


Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0


2 komentarze


Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się